Dialog 1
KONTEKST:
Bohater jest detektywem. Zostaje częściowo zapoznany ze sprawą i profilem oskarżonego. Musi na tej podstawie przemówić mu do rozsądku i wykrzesać z niego wiarygodne zeznania. W tym wypadku liczy się czas, nie będzie innego podejścia. Od decyzji podjętych przez protagonistę zależeć będą losy śledztwa.
W Nowym Jorku dochodzi do serii brutalnych zabójstw. Zabite zostają młode, zdrowe osoby bez życiorysu kryminalnego. Między ofiarami jest wspólny mianownik: wszystkie są pozbawione krwi – uprzednio ktoś ją z nich wytoczył. Na zwłokach widoczne są liczne ślady po ludzkich zębach. Potwierdzono, że owe ślady należą do co najmniej kilkunastu osób. Ponadto zwłoki zawsze znajdowane były w miejscach publicznych, na widoku. Ze względu na specyfikę śledztwa sprawę okrzyknięto mianem: Wampirzego Objawienia.
Noah Sterling: Fabian Moorse?
Fabian Moorse: Calidora. Moje ludzkie imię nic dla mnie nie znaczy.
Noah Sterling: Jasne… W nocy próbowałeś zaatakować kobietę, ale przeceniłeś swoje zdolności, zgadza się?
Calidora: Nic z tych rzeczy! Po prostu – pospieszyłem się z decyzją. Nie wiedziałem, że jest policjantką po służbie.
Noah Sterling: Co właściwie próbowałeś jej zrobić?
Calidora: A jak ci się wydaje, detektywie? Miała mi pomóc w odrodzeniu.
BLOK NUMER 1
A1 – Czym jest odrodzenie?
Noah Sterling: Odrodzenie brzmi poważnie. Ma coś wspólnego z Wampirzym Objawieniem?
Calidora: Świeża krew pobudza moje zmysły. Sprawia, że skóra staje się gładsza, a samopoczucie lepsze. Dzięki niej powoli się przekształcam. Niestety to powolny proces.
B1 – Żałujesz ataku na kobietę?
Noah Sterling: Miałeś wystarczająco dużo czasu, żeby przemyśleć to, co zrobiłeś. Żałujesz?
Calidora: Pojebało cię? Przed chwilą ci powiedziałem: chodziło o moje pierdolone odrodzenie. Ona była tylko jedną z wielu!
Noah Sterling: Masz coś z głową.
Calidora: Ja po prostu otwieram się na nowe możliwości. A ty, detektywie, krążysz po omacku.
C1 – Kim jest Calidora?
Noah Sterling: Calidora… to jakiś twój pseudonim artystyczny?
Calidora: Twój głos. Pytasz, bo musisz, prawda? Czujesz obrzydzenie. Jesteś jak ona.
Ścieżka A1:
A 1.1 – W co naprawdę wierzysz Calidora?
Noah Sterling: Odrodzenie… więc wierzysz, że staniesz się kimś więcej?
Calidora: Nie wierzę, detektywie. Ja to wiem. Pomyliłem się – jasne, ale kto z nas nie popełnia błędów?
Noah Sterling: Jesteś bardzo pewny siebie.
Calidora: Gdybyś widział to samo, co ja również byś uwierzył. Wkrótce nadejdzie era wampirów.
A 1.2 – Czyli to tylko wymówka?
Noah Sterling: Więc cały ten rytuał to po prostu eleganckie określenie na żerowanie na ludziach?
Calidora: Żerowanie? Ludzie od wieków żerują na sobie nawzajem. Ja tylko biorę to, co mi się należy.
Noah Sterling: Jak widać mało skutecznie. Dlaczego byłeś sam?
Calidora: Pierdol się! Rodzic może pokazać młodemu, jak się lata, ale to ono samo musi opuścić gniazdo.
Noah Sterling: Chcieli, żebyś nauczył się żerować, jak jakieś pierdolone zwierzę.
Calidora: Jestem czymś więcej, rozumiesz?! Nie potrafisz nawet pojąć, co się wokół ciebie dzieje.
A 1.3 – Matce też pomożesz się odrodzić?
Noah Sterling: Swojej chorej matce też podajesz ludzką krew? Próbujesz ją wyleczyć?
Calidora: Heretycy skazani są na zagładę. Możesz poruszyć niebo i ziemię, ale nic to nie zmieni.
Noah Sterling: Pozwolisz jej umrzeć? Za to, że przez tyle lat cię utrzymywała?
Calidora: Starucha sama to na siebie sprowadziła! Ocalenie z góry skierowane jest do wąskiego grona osób. Ty i moja matka będziecie smażyć się w piekle, a ja stanę na piedestale razem z innymi.
Ścieżka B1:
B 1.1 – Pomóż mi zrozumieć
Noah Sterling: W takim razie pomóż mi zrozumieć, o co tutaj chodzi. Do czego tak naprawdę dążycie?
Calidora: Czas w rzeczywistości jest fatalnym lekarstwem. To, co nas spotkało, wymaga odpowiedniej… naprawy. Zebranie odpowiedniej liczby krwi pozwoliłoby nam wrócić do dawnej postaci.
Noah Sterling: Ale dlaczego akurat młodzi? Czy to nie starsi kryją w sobie doświadczenie?
Calidora: Ty i tobie podobni nie jesteście w typie wampirów. Przykro mi. Wasza krew przyniosłaby efekt odwrotny do zamierzonego. Spaczylibyście nasze organizmy. Z kolei nasza krew mogłaby okazać się dla Was zabójcza.
Tylko młode ofiary mogą nas… zregenerować.
Noah Sterling: A o co chodzi z zaćmieniem?
Calidora: Magik nie zdradza swoich sztuczek. To zepsułoby widzom całą zabawę.
B 1.2 – Zawiodłeś swoich kompanów
Noah Sterling: Otwierasz się na nowe możliwości? Chłopie, ty spaliłeś za sobą wszystkie mosty. Zatrzymała cię policja i nawet nie udało ci się dorwać ofiary. Jesteś porażką.
Calidora: K-Każdy popełnia błędy.
Noah Sterling: Tyle że rzadko chodzą one takimi stadami. Twoi wampirzy koledzy zapewne już o tobie zapomnieli albo zrobią to lada moment.
Calidora: Nie znasz ich. Nie znasz jej! Jesteśmy… nic o nas nie wiesz.
B 1.3 – Zgnijesz w więzieniu
Noah Sterling: Twoja mamusia wkrótce dowie się, o co jesteś oskarżony. Myślisz, że to przeżyje? Nie będzie miał kto ci nawet kartki świątecznej wysłać. Będziesz sam.
Calidora: Malutki, żałosny człowieczku. Ja już nigdy nie będę sam.
Ścieżka C1:
Noah Sterling: Masz na myśli policjantkę, którą zaatakowałeś?
Calidora: Nie.
Noah Sterling: Racja, zapomniałem. Mieszkasz z chorą matką. Musiała ciężko znieść twoje… dziwactwa. Moi koledzy ją odwiedzili, chwilę z nią pogadali. Powiedziała im, że ostatnio miała z tobą same problemy.
Calidora: (Parska śmiechem)
C 1.1 – Ona chce dla ciebie jak najlepiej
Noah Sterling: Nie powiedziała nam nic, co moglibyśmy wykorzystać przeciwko tobie. Po prostu się o ciebie martwi, jak matka o syna. Wiesz, że badamy serię zabójstw w mieście, co nie? Boi się, że jesteś w to zamieszany.
Calidora: Jestem już dużym chłopcem. Wiem, co dla mnie najlepsze. Nigdy nie byłem tak pewny tego, co robię, jak teraz.
C 1.2 – Próbujesz przyprawić ją o zawał?
Noah Sterling: Wiesz, że w ten sposób jej nie pomożesz? Prędzej czy później sprowadzisz na nią śmierć.
Calidora: Ta starucha już mnie nie obchodzi – jest dla niej za późno. Mam własne życie i zamierzam je odpowiednio wykorzystać.
Noah Sterling: Ach, tak? W jaki sposób?
Calidora: Wkrótce sam się przekonasz, detektywie. Chcę gadać z adwokatem.
Noah Sterling: Jak sobie życzysz.
[KONIEC]
BLOK NUMER 2
Noah Sterling: Nie będę owijał w bawełnę: masz przesrane. Próba zabójstwa kobiety. Bycie częścią zorganizowanej grupy mordującej młodych ludzi w mieście. Wkrótce dowiemy się o kolejnych ofiarach, zapewne uda nam się ciebie z jakąś powiązać. Dożywocie masz jak w banku. Chyba że… coś mi dasz.
Calidora: A cóż takiego chciałby ode mnie detektyw dostać?
Noah Sterling: Imię waszego lidera. Lokalizację kryjówki, następny cel. Cokolwiek, co pozwoli mi was powstrzymać. Zastanów się nad tym: jesteś tu sam. Jedyna osoba, która może ci pomóc, siedzi naprzeciwko ciebie.
Calidora: Jest nas zbyt wielu. Nie starczyłoby wam ludzi, detektywie. Nosferatu wszystko przewidział. Wraz z zaćmieniem i wy, śmiertelnicy, zobaczycie, jaką przyszłość zgotuje wam los.
Noah Sterling: Nosferatu? To wasz przywódca?
Calidora: Prorokini. Mistrzyni. Wyrocznia. Różnie o niej mówią. Podążamy za jej głosem, by stać się spadkobiercami nowej Ziemi.
A2 – Pomyśl o tym, jak o szansie
Noah Sterling: Jesteś ambitny. Nigdy nie myślałeś o tym, żeby stać się panem własnego losu? Musiałeś spotkać Nosferatu w czasie kryzysu, prawda?
Calidora: Uratowała mnie. Zobaczyła we mnie kogoś… specjalnego.
Noah Sterling: Od tamtej pory musiałeś robić, co ci kazała. Grzać się w jej blasku. Pomyśl, że mógłbyś być na jej miejscu. Wystarczyłoby zdradzić jej lokalizację.
Calidora: Gdyby się wydało… wiesz, co by mi zrobiła?
Noah Sterling: Po spotkaniu z nami na resztę życia trafiłaby za kratki. Byłbyś bezpieczny.
Calidora: Ja…
Noah Sterling: To ty byłbyś nowym Nosferatu. Inni patrzyliby na ciebie tak jak ty na swoją mentorkę. Mógłbyś zapoczątkować nową erę dla takich jak ty.
B2 – Popełniacie coraz więcej błędów
Noah Sterling: Twoi wampirzy koledzy popełniają coraz więcej błędów. Nie jesteś jedynym krwiopijcą, który zawalił sprawę.
Wkrótce złapiemy was więcej, a wtedy całkiem stracisz wartość. Poza tym twoi kompani z pewnością będą bardziej wartościowi niż ty. To kwestia czasu, aż Nosferatu o tobie zapomni.
Calidora: Ona… nigdy by…
Noah Sterling: Jestem w tym zawodzie nie od dziś, Fabian. Liderzy szybko zapominają o swoich pachołkach, zwłaszcza gdy zaczynają tracić grunt pod nogami.
Wskaż nam jakiś trop, a obiecuję, że włos ci z głowy nie spadnie. A kto wie, może i doświadczysz tego wielkiego zaćmienia?
C2 – Nosferatu? Dobre sobie
Noah Sterling: Nosferatu? Brzmi jak bajka dla naiwnych. Prawdą jest, że zabijacie niewinnych ludzi, skurwysynu! Lepiej mów, co chcecie zrobić, bo przestanę być miły.
Calidora: (Wybucha śmiechem)
Noah Sterling: Co cię kurwa bawi?
Calidora: Sam widziałem, do czego zdolna jest Nosferatu. Twój malutki, ograniczony umysł nie byłby w stanie pojąć jej możliwości. Twoje obelgi tylko napawają mnie radością. Nie mogę się doczekać, aż sam się zdziwisz.
BLOK 2A>A
Calidora: Skąd mam mieć pewność, że mnie nie oszukasz?
Noah Sterling: Powiadomię moich ludzi. Wypuszczą cię, gdy tylko znajdę Nosferatu.
Calidora: Nie. Zrobimy to inaczej. To ja cię do niej zaprowadzę. Złapiesz ją, a ja w tym czasie się ulotnię. Nie mogę ryzykować.
Noah Sterling: Zabiję cię, jeśli spróbujesz mnie oszukać.
Calidora: Zamierzam dożyć zaćmienia, detektywie. Postąpię zgodnie z naszą umową.
Noah Sterling: Dobrze. Zaraz po ciebie wrócę.
[KONIEC]
BLOK 2B>B
Calidora: Nosferatu… ona… lubi się przemieszczać. Mimo to do spotkań często dochodzi w centrum miasta. Przed wyjściem ranimy się w ręce i korzystając z własnej krwi, tworzymy na dłoni symbol zaćmienia. To po nim nas rozpoznaje.
Noah Sterling: Podejrzewasz, gdzie będzie kolejne spotkanie?
Calidora: Ostatnio… ostatnio spotkaliśmy się na cmentarzu o północy, w kaplicy. Mistrzyni… kazała mi tam przyjść 24 godziny po polowaniu, żeby mnie namaścić.
Miałem… stać się pełnoprawnym wampirem.
Noah Sterling: Będzie tam ktoś jeszcze?
Calidora: Podejrzewam, że inni rekruci tacy jak ja. N-Nie… N-Nie powinni stanowić problemu.
Noah Sterling: Dzięki. Sprawdzimy to.
Calidora: Proszę na siebie uważać, detektywie (lekko się uśmiecha). Nosferatu nie lubi nieproszonych gości.
[KONIEC]
BLOK 2C>C
Calidora: Kończmy tę zabawę, detektywie. Miło się rozmawiało, ale czas już wrócić do celi.
Noah Sterling: Jeszcze z tobą nie skończyłem.
Calidora: Dostałem… zaćmienia umysłu. Obawiam się, że nic więcej nie powiem.
[KONIEC]
Dialog 2
KONTEKST:
Mounhet to górskie miasteczko, które tylko z pozoru wygląda zwyczajnie. Od setek lat tutejsze jezioro i jego okolice skrywają zjawiska, które dla reszty świata są niepojęte. Duchy są częścią codzienności mieszkańców, są ich sąsiadami.
Gracz wciela się w nowego opiekuna miasteczka, którego zadaniem jest strzec porządku i udzielać pomocy, tym którzy jej potrzebują.

BLOK A
Opiekun miasteczka (gracz): Rose? Nie mieliśmy jeszcze okazji się poznać – jestem nowym opiekunem Mounhet. Twój mąż poprosił mnie o pomoc.
Rose: Harry? Ach tak. Proszę.
A1 – Zapytaj wprost, co z synem
Opiekun miasteczka: Słyszałem o wypadku. Z synem wszystko… Mój Boże.
Rose: Widzę, że Harry nie powiedział ci wszystkiego. Potrafi być w tej sprawie taki… beztroski.
A2 – Zapytaj delikatnie
Opiekun miasteczka: Proszę mi wybaczyć. Zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby rozwiązać tę sprawę. Wydaje się pani taka nieobecna – jak ma się synek?
Rose: Proszę zachować sobie te miłe słówka na mojego męża. Mój synek… odszedł już dawno temu.
BLOK B
Rose: Arthur zginął w wieku 12 lat. Próbował uratować tego przeklętego kundla. Wie pan, tego samego, który teraz gdzieś zniknął. Hugo – ten psiak – on też nie należy już do świata materialnego.
Opiekun miasteczka: Jest duchem. Jak to w ogóle możliwe, że coś mu jest?
Rose: Z jakiegoś powodu jezioro utrzymuje duchy przy życiu. Wystarczy, że nie opuszczą Mounhet, a wszystko będzie z nimi dobrze. Z kolei w przypadku chłopca… działa to nieco inaczej. Jego łącznikiem jest Hugo. Jeśli nie będą ze sobą przebywać, przestaną istnieć. Może tak będzie lepiej dla wszystkich.
B1 – Bądź sceptyczny wobec emocji Rose
Opiekun miasteczka: Ale przecież Arthur wciąż tu jest, żyje tylko w innej formie.
Rose: Tak? To dlaczego czuję się tak, jakbym po raz pierwszy od 6 lat poczuła świeże powietrze w płucach? Jeśli masz w sobie choć trochę empatii – odpuść lub powiedz mojemu mężowi, że nic nie znalazłeś.
B2 – Odezwij się pragmatycznie
Opiekun miasteczka: Gdzie widziano Hugo po raz ostatni? Jeśli mam pomóc, muszę zacząć od psa.
Rose: Ja… to stało się na placu zabaw. Chłopiec bawił się z psem, wspólnie robili nieco hałasu, a w którymś momencie zamilkli. Hugo zniknął, a chłopiec leżał na ziemi. Tyle udało mi się dowiedzieć.
B3 – Powiedz, że ją rozumiesz
Opiekun miasteczka: Utrata dziecka musiała być ciężkim przeżyciem. Chyba sam miałbym problem, żeby zaakceptować tę sytuację. Czy to wciąż on? A może ktoś inny?
Rose: Tak! Traktują te – duchy – jak coś normalnego. A nikt nie wie, co za szataństwo za to odpowiada. Dano pogodziłam się ze stratą.
BLOK C
Rose: Ludziom wydaje się, że nic lepszego w życiu nie mogło mnie spotkać, ale to nie prawda. Nie wiedzą, jak to jest patrzeć na imitację własnego syna.
C1 – Zgódź się pomóc, mimo jej sprzeciwu
Opiekun miasteczka: Nie mogę udawać, że nic się nie dzieje. Jeśli Hugo zniknął, a życie chłopca zależy od niego, to muszę go odnaleźć.
Rose: Nie rozumiesz. To nie twój obowiązek. Ale jeśli już w to wejdziesz – nieważne. I tak nie dasz rady go odnaleźć.
C2 – Uszanuj wolę matki i odpuść
Opiekun miasteczka: Rozumiem. Nie będę rozdrapywał ran, ale proszę nie mówić o tym mężowi. Oficjalnie wciąż pracuje nad sprawą.
Rose: Dziękuję… Może Harry dzięki panu wreszcie pogodzi się z tym, co się stało.
C3 – Zignoruj Rose i przejdź do działania
Opiekun miasteczka: Nie pytałem o pani pozwolenie. Po prostu liczyłem na współpracę. Skoro miasteczko powierzyło mi tę sprawę, zrobię to po swojemu. Uratuje pani synka.
Rose: Myślicie, że wiecie lepiej, co? Rób, co chcesz, ale nie wracaj tutaj.